menu close menu

Moja ukochana rola: Carmen !

Moja ukochana rola? Carmen! Bez dwóch zdań! Kobieta wolna, która sama decyduje o sobie. I która, marzenia przekuwa na plany – jak pamiętacie, dla mnie to bardzo ważne. Śpiewałam w wielu inscenizacjach „Carmen” i za każdym razem odkrywam w tej postaci nowe cechy. To pewnie kwestia coraz większego doświadczenia życiowego… Moja Carmen sprzed lat jest zupełnie inna osoba niż ta dzisiaj. W dziele Bizeta śpiewałam w moim rodzinnym Szczecinie, w Operze Śląskiej w Bytomiu, w Teatrze Wielkim w Łodzi (z tym zespołem odbyłam tournée po Holandii) oraz w naszym najważniejszym teatrze – Operze Narodowej w Warszawie. Szczególnie miło wspominam moją Carmen zaśpiewaną w stolicy Mołdawii, Kiszyniowie. Miałam wówczas za partnerów m.in. solistów wspaniałego Teatru Maryjskiego w Petersburgu. Tacy partnerzy uskrzydlają, dopingują i działają na moją ambicję. To była niezapomniana „Carmen”!