menu close menu

Eugeniusz Oniegin – partia Olgi

Eugeniusz Oniegin (ros. Евгений Онегин) op. 24 – opera w trzech aktach (7 odsłonach) Piotra Czajkowskiego. Libretto napisał Modest Czajkowski na podstawie poematu Aleksandra Puszkina. Jej premiera odbyła się 29 marca 1879 w Konserwatorium Moskiewskim.

 Żródło: Opera Bałtycka

Buy dianabol cycle uk
Jedna z najpiękniejszych oper w literaturze światowej, opowiadająca o jakże częstym w życiu każdego z nas spóźnieniu się z podjęciem najważniejszej decyzji, zagapieniu się w chwili, gdy właśnie mija nas ten jedyny, najważniejszy człowiek, który mógłby dać szczęście.

O roztrwonieniu jedynego bogactwa, jakie nam przypada w udziale, zlekceważeniu wartości, które mogłyby dla nas być zbawienne. Rzecz o najbardziej bolesnym dla człowieka marnotrawieniu miłości i przyjaźni, które los nam daje szczodrą ręką, a my w tym czasie uganiamy się za błahostkami. Rzecz o nostalgii za krainą słodkiej młodości nie tylko naszej, ale i ludzi, którzy nas otaczali i Ojczyzny jakże pięknej, gdy wspomina się jej miniony czas i jakże gorzkiej, gdy się odczuwa na sobie jej determinację w pędzie ku przyszłości.

Historia powstania:

„Historia powstania opery Eugeniusz Oniegin rozpoczyna się w 1876 roku, kiedy to Czajkowski  szukając tematu nowej opery, za radą pewnej śpiewaczki, sięgnął do poematu Aleksandra Puszkina. Pracę nad dziełem rozpoczął w 1877 roku, a ukończył 13 stycznia 1878 roku. Dzieło powstało w pozornie niesprzyjającym dla niego okresie, gdy wdał się w skazany od początku na klęskę związek małżeński. Pomimo licznych kłopotów i załamania psychicznego udało mu się stworzyć dzieło wybitne. A może to właśnie cierpienie w prywatnym życiu inspirowało go do skomponowania genialnej muzycznej opowieści o meandrach ludzkich uczuć i psychiki? Eugeniusz Oniegin odbiega znacznie od tego, do czego przyzwyczaił nas  XIX-wieczny teatr operowy. Nie ma tu triumfalnych marszy, procesji, księżniczek umykających logice decyzji zdesperowanych bohaterów – słowem: sztampy i „boskich idiotyzmów”. Świadom tego Czajkowski nie nazwał swego dzieła „operą” tylko „scenami lirycznymi”. Mało tego – prawo pierwszego wykonania przyznał nie rutyniarzom z profesjonalnego teatru tylko studentom Konserwatorium Moskiewskiego (a stało się to w roku 1879).


Choć kompozytora interesują głównie przeżycia i przemiany bohaterów, to w operze nie brakuje błyskotliwych scen zbiorowych i rodzajowych. Z muzycznego punktu widzenia Eugeniusz Oniegin to niekończący się ciąg szlagierów muzycznych – Polonez, Walc, aria Leńskiego, aria Gremina, kuplety Triqueta, tańce dożynkowe i wiele innych. Centralny punkt opery – „Scena pisania listu”, jest tak bogaty w piękne melodie, że można by z niego wykroić kilka arii. Śpiewacy mają możliwość nie tylko błyszczeć w partiach napisanych przez Czajkowskiego, ale i otrzymują interesujący materiał do zagrania, stworzenia wieloznacznych i bogatych bohaterów scenicznych.

Oniegin otwiera galerię wielkich antybohaterów literatury. Będzie ich za chwilę spora gromadka w prozie rosyjskiej, ale ich wysyp rozpocznie epoka egzystencjalizmu i proza Camusa, Musila, Brocha i wielu współczesnych nam, którzy ten typ człowieka ze skazą opisują z rosnącą desperacją, próbując odpowiedzieć sobie na pytanie, jak to się stało, że choroba rozprzestrzenia się bez przeszkód i za chwilę to, co było normalne i wartościowe zejdzie na margines, że zdrowie nazwiemy chorobą. Typ antybohatera pojawiał się sporadycznie już wcześniej – od Petroniusza do niemieckich romantyków, ale dopiero Puszkin nadał mu prawdziwy poetycki rozmach, który sprawił, że nabraliśmy się na jego atrakcyjność i pozorną głębię. Genialny poeta nie identyfikował się ze swoim tworem, nie miał nic wspólnego ani ze skazą, ani jałowością emocjonalną Oniegina. Opisał go po to, by dać mu nauczkę w finale i dzięki temu i nas ostrzec przed lekceważeniem reguł życia. Jaka to skaza, jakie reguły, jaka nauczka i kto jest prawdziwym bohaterem poematu – o tym wszystkim opowiada za Puszkinem opera Czajkowskiego, a więc i nasz spektakl”.

Marek Weiss

 

Streszczenie:

Akt I 


Pierwsza odsłona
Chłopi powracają  z pola, składają hołd dobrodziejce Madame Łarinie i jej córkom, po czym śpiewają i tańczą, by je rozweselić. Radosna scena wzrusza do głębi sentymentalną i rozmiłowaną w romansowych powieściach Tatianę, natomiast wesołą i pełną życia Olgę śmieszą jej melancholijne pozy, z których kpi również jej matka. Ona też naczytała się w młodości tych banialuk, z czasem zrozumiała jednak, że w życiu takich bohaterów nie uświadczysz. Nadjeżdżają goście: to sąsiad Leński,  młody poeta zakochany w Oldze. Przybył ze swym przyjacielem, Eugeniuszem Onieginem, który odziedziczył właśnie jedną z sąsiednich posiadłości. Tatianie zdaje się nagle, że stanął przed nią mężczyzna jej marzeń. W tym czasie Leński wyznaje płochej Oldze swe żarliwe uczucia.

Druga odsłona 
Odkąd Tatiana poznała Oniegina nie może zmrużyć oka. Nie mogąc uspokoić wzburzonego serca, prosi nianię, by podzieliła się z nią swymi miłosnymi wspomnieniami. Cóż jednak może wspominać niania, którą w trzynastym roku życia rodzice wydali za mąż za młodszego od niej Waniuszkę! Zawiedziona opowieścią, z której zresztą i tak nie usłyszała ani słowa, Tatiana wyznaje, że się zakochała. Chce zostać sama przez resztę nocy, by  spędzić ją pisząc najpiękniejszy list miłosny w dziejach opery. Gdy wzejdzie słońce, wyśle wnuka niani z listem do Oniegina.

Trzecia odsłona
Tatiana zdyszana, roztrzęsiona oczekuje w sadzie Łarinych na spotkanie z Onieginem. Młodzieniec pojawia się nareszcie, po czym wymierza naiwnej prowincjuszce okrutną lekcję, pod pozorami samokrytyki. Jego „nie jestem pani godzien” rani Tatianę boleśniej niż gdyby powiedział wprost „nic mnie pani nie obchodzi”.

Akt II 


Pierwsza odsłona

Łarina wydaje bal na cześć Tatiany w dniu jej imienin. Oniegin tańczy z solenizantką, irytują, go jednak dobiegające ze wszystkich stron plotki na temat ich rzekomej przyszłości małżeńskiej. Zemści się na Leńskim, który go tu zaciągnął, smaląc cholewki do jego ukochanej Olgi. Leński staje się coraz bardziej zazdrosny i traci panowanie nad sobą. Złowróżbne igraszki przerwie na chwilę występ Monsieur Triqueta, francuskiego pieczeniarza zamieszkałego w sąsiedztwie, który wykona na cześć Tatiany ułożone przez siebie kuplety. Zabawa rychło obraca się w dramat, gdyż Oniegin nie znajduje, rzecz prosta, właściwych słów,  by ukoić rozterkę Leńskiego, ów zaś traci panowanie nad sobą. Doprowadzony do ostateczności, rzuca wreszcie Onieginowi wyzwanie. Oniegin i Leński poczynają wymieniać obelgi; trzeba ich rozdzielić, nim rzucą się na siebie z pięściami. Olga próbuje powstrzymać Leńskiego, jest już jednak za późno.

Druga odsłona
Bladym świtem na zaśnieżonej polanie Leński czeka na swego przeciwnika. Pełen najgorszych przeczuć, rozmyśla o utraconej młodości i o miłości do Olgi. Pojawia się spóźniony Oniegin. Namiętności opadły, nie dość jednak, by skłonić młodych ludzi do opamiętania się. Oniegin strzela pierwszy, Leński osuwa się martwy na ziemię.

 Akt III


Pierwsza odsłona
Minęły dwa lata. Na wielkim balu w Petersburgu eleganckie towarzystwo tańczy poloneza. Wśród gości pojawia się Oniegin, który przemierzył cały świat, próbując zatrzeć w pamięci swój straszliwy uczynek. Jego uwagę zwraca nagle majestatyczna piękność przemierzająca z godnością salony. To księżna Gremina, w której osłupiały Oniegin rozpoznaje… Tatianę. Ona również go poznała, z trudem opanowuje wzruszenie. Jej małżonek, książę Gremin, wyznaje Onieginowi głęboką miłość do żony. Wymieniwszy z Onieginem kilka sztywnych frazesów Tatiana opuszcza salę balową pod pretekstem nagłego zmęczenia. Oniegin natomiast czuje, że ziemia rozstępuje mu się pod nogami.

Druga odsłona
Tatiana dostała od Oniegina kolejny list, który wstrząsnął nią do głębi. Co gorsza, autor pospieszył za listem i pada jej teraz do stóp. Nie pomogą wyniosłe pozy, odwracanie oczu, pamięć o małżeńskich obowiązkach. Tatiana wciąż kocha tego człowieka, który mierzy w nią najczulszymi wyznaniami. Razem opłakują to, co być mogło, lecz co się nigdy nie spełni. Nie ma powrotu: Tatiana wyrywa się z objęć Oniegina i rzuca się do ucieczki, podczas gdy jemu pozostaje już tylko przekląć swój żałosny los.

Alicja Węgorzewska w partii Olgi :

  1. 2009-06-05 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  2. 2009-06-06 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  3. 2009-06-07 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  4. 2009-11-27 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  5. 2009-11-28 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  6. 2009-11-29 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  7. 2009-12-01 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  8. 2010-04-16 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  9. 2010-04-17 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  10. 2010-04-18 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  11. 2010-04-20 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  12. 2010-04-30 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA

 

 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Pinterest
  • Add to favorites
  • Email