menu close menu

Gwałt na Lukrecji

Prapremiera Glyndebourne, 12 lipca 1946 roku

Źródło: Wikipedia

Gwałt na Lukrecji – poemat autorstwa Williama Szekspira z roku 1594, dedykowany hrabiemu Southampton.

Opera Brittena – najwybitniejszego brytyjskiego kompozytora XX wieku – powstała zaraz po II wojnie światowej – w 1946 roku. Z uwagi na ówczesną ciężką sytuację gospodarczą europejskich scen operowych, angielski kompozytor napisał dzieło kameralne, by mogło być wystawiane stosunkowo tanio – niewielkim nakładem środków. Stąd też w „Gwałcie na Lukrecji” występuje zaledwie kilkoro solistów, chór męski i żeński reprezentują pojedyncze głosy, a orkiestra składa się z 15 muzyków. Choć dzieło posługuje się XX-wiecznym, niosącym znamiona ilustracyjności, językiem muzycznym kompozytora, formalnie nawiązuje do oper barokowych.

 

Alicja Węgorzewska w Gwałcie na Lukrecji w Operze Krakowskiej – 6 luty 2004

Źródło: opera.evl.pl

Opera Krakowska zaprasza na spektakl Gwałt na Lukrecji Benjamina Brittena, najwybitniejszego brytyjskiego kompozytora XX wieku. Przedstawienie odbyło się 6 lutego br. na Scenie Operowej w Teatrze im. J. Słowackiego.

Nawiązująca do antycznych tradycji opera ta, to opowieść o ludzkich namiętnościach i tłumionych emocjach. W obozie nad Tybrem król Tarkwiniusz i dwaj rzymscy wodzowie Collatinus oraz Junius rozmawiają o wierności swoich małżonek. Junius postanawia namówić Tarkwiniusza, aby wystawił na próbę stałość żony Collatinusa, Lukrecji. Król udaje się, więc do Rzymu i prosi Lukrecję o nocleg. Kiedy małżonka Collatinusa odrzuca jego zaloty, Tarkwiniusz zdobywa ją siłą. Zhańbiona kobieta popełnia samobójstwo, a po przepełnionej nocą zbrodni nad Rzymem wstaje piękny, niewinny poranek…

Do naszego kraju dzieło Brittena trafiło dopiero niedawno – inscenizacja Opery Krakowskiej na deskach Teatru im. J. Słowackiego w lutym 2004 roku było pierwszą polską realizacją Gwałtu na Lukrecji.

Głosy prasy po premierze:

(…) Najmocniejszą stroną przedstawienia są soliści (również instrumentaliści)…Bardzo skomplikowana melodyka Brittena postawiła przed wokalistami ogromne wyzwanie, któremu sprostali z nawiązką…

Gwałt na Lukrecji jest ciekawym, spójnym widowiskiem, z doskonałą, współczesną muzyką, pod batutą Piotra Sułkowskiego.

Tadeusz Płatek, Gazeta Krakowska, 11 lutego 2004

(…) Kształt sceniczny Gwałtu na Lukrecji jest dziełem Włodzimierza Nurkowskiego. Są w jego inscenizacji rozwiązania interesujące, np. upostaciowania chóru żeńskiego i męskiego (w pojedynczej obsadzie) jako symbol losu, są też kontrowersyjne…

Ograniczoność miejsca nie pozwala mi wymienić wszystkich wykonawców, a pominięcie kogoś byłoby krzywdą. Każdego z artystów występujących w Gwałcie na Lukrecji chciałabym oglądać i słuchać na krakowskiej scenie.

Anna Woźniakowska, Dziennik Polski, 11 lutego 2004

(…) Atutem jest zespół młodych wykonawców, z których znaczna część debiutuje w operze.

Jacek Marczyński, Rzeczpospolita, 11 lutego 2004

 

Realizatorzy:

Kierownictwo muzyczne: Piotr Sułkowski

Reżyseria: Włodzimierz Nurkowski

Scenografia i kostiumy: Anna Skuła

Wykonawcy:

Lukrecja: Alicja Węgorzewska-Whiskerd

Bianka: Elżbieta Janus

Lucia: Dorota Mentel

Tarquinius: Mariusz Godlewski

Collatinius: Jacek Ozimkowski

Junius: Krzysztof Witkowski

Chór żeński: Magdalena Barylak

Chór męski: Jarosław Nowaczek

Oraz Orkiestra Opery Krakowskiej pod dyrekcją Piotra Sułkowskiego

 

Alicja Węgorzewska w Gwałcie na Lukrecji w Operze Bałtyckiej

Źródło: kultura.trojmiasto.pl

17 października 2008, Opera Bałtycka

 

Spektakl

tytuł: Gwałt na Lukrecji

teatr: Opera Bałtycka w Gdańsku

utwór: Gwałt na Lukrecji

autor: Benjamin Britten

reżyseria: Peter Telihay

scenografia: Robert Mencel

pozostali realizatorzy: kierownik muzyczny: José Maria Florencio

 

libretto: Ronald Duncan na podstawie sztuki Andre Obey`a „Le Viol de Lucrece”

 

kostiumy: Edit Zeke

obsada:

Tarkwiniusz- Bartek Misiuda, Mariusz Godlewski

Collatinius- Adam Palka, Paweł Nowacki

Lukrecja- Janja Vuletic, Alicja Węgorzewska-Whiskerd

Junius- Wiard Witholt, Krzysztof Witkowski

Bianca- Katarzyna Otczyk, Monika Fedyk-Klimaszewska

Lucia- Julia Iwaszkiewicz, Magdalena Witczak

Chór żeński- Yang Li, Katharina Jakhelln Semb

Chór męski- Ryszard Minkiewicz

data premiery: 2008-10-17

Gwałt na Lukrecji opowiada historię rozgrywającą się w V w p.n.e. w ogarniętym wojennym chaosem Rzymie, gdzie nie obowiązują już żadne wartości moralne. Ostatnią ostoją moralności jest żona jednego z rzymskich wodzów. Lukrecja, która jako jedyna w mieście pozostała wierna mężowi. Słaba kobieta nie jest jednak w stanie obronić sama swojej cnoty i zostaje zgwałcona przez etruskiego wodza. Tym samym upada ostatnia świętość w Imperium.

W gdańskiej inscenizacji reżyser Peter Telihay czyni z Lukrecji kobietę zimną, obojętną wobec świata, samolubną i wyalienowana. Dlatego musi ona zginąć – nie ma ucieczki od rzeczywistości: będąc obojętnymi wobec zbrodni sami stajemy się jej ofiarami.

Libretto oparte jest na dramacie Le viol de Lucrece André Obeya. Akcja rozgrywa się w V wieku p.n.e. w ogarniętym wojną imperium rzymskim. Collatinus i Junius, dowódcy wojskowi, rozmawiają o wydarzeniach poprzedniej nocy, kiedy to udali się do swych domów, by przekonać się o wierności żon. Okazuje się, że tylko Lukrecja, żona Collatinusa, pozostała prawdziwie cnotliwą. Junius namawia syna królewskiego Tarkwiniusza, aby wystawił na próbę jej wierność. Sugeruje, że nie prawdziwa cnota, a jedynie brak okazji jest źródłem wierności Lukrecji. Tarkwiniusz udaje się do domu Collatinusa i prosi o nocleg. Lukrecja przyjmuje gościa z godnością i należnym mu szacunkiem. Nocą Tarkwiniusz zakrada się do sypialni Lukrecji i pocałunkami próbuje rozbudzić w niej namiętność. Jego zabiegi okazują się bezskuteczne, posuwa się więc do gwałtu. O świcie wyjeżdża niepostrzeżenie. Zrozpaczona Lukrecja chce posłać służącą po Collatinusa. Ten jednak, wiedziony złym przeczuciem, pojawia się wkrótce wraz z Juniusem. Lukrecja opowiada mu o wydarzeniach minionej nocy. Choć Collatinus nie wini jej za to, co się stało, zhańbiona kobieta odbiera sobie życie.

Przedstawione w skrócie wydarzenia stają się pretekstem do filozoficznych rozważań na temat systemu wartości i ludzkich postaw w sytuacjach, które mimo upływu czasu nie tracą aktualności. Akcja toczy się w starożytności, kiedy Britten pisał to dzieło, po zakończeniu II wojny światowej, rozprawiano o jej okrucieństwach, etyce i moralności, lecz i dziś przecież – w obliczu nowych wojen i konfliktów – ludzkość staje przed podobnymi problemami. Tekst, śpiewany w oryginale, czyli po angielsku, ma ambicje poetyckie, owocujące czasem ciekawymi myślami i metaforami, niekiedy jednak (zapewne częściowo za sprawą tłumaczenia) ociera się o grafomanię („Kremowe pantofle snu skradają się przez miasto i ciągną smoliste cienie nocy przez odłamki dnia”). Bardzo ciekawa jest natomiast forma dzieła, zwłaszcza zaś nawiązujące do teatru antycznego wprowadzenie komentującego akcję chóru (u Brittena jest on dwuosobowy – kobieta i mężczyzna), przez co wiele scen zyskuje niezwykle ciekawą wymowę teatralną. Jakże oryginalne staje się dajmy na to przybycie Tarkwiniusza do domu Lukrecji: widzimy akcję sceniczną, lecz uczestniczące w niej postaci nie odzywają się, a wszystkiego dowiadujemy się z relacji chóru, który obserwuje wydarzenia i przedstawia je poruszając się wśród bohaterów sztuki, niemal jak współcześni reporterzy prasowi („My jako dwoje obserwatorów stoimy między tu obecną publicznością a sceną”).

Wierność Lukrecji to w wojennym chaosie symbol dawnych, trwałych wartości. Według Pétera Telihay – węgierskiego reżysera gdańskiej inscenizacji – czekanie Lukrecji na Collatinusa ma sens filozoficzny, w czym dopatrzyć się można nawet analogii do Czekając na Godota Becketta. Sama sztuka jego zdaniem nie dotyczy tylko miłości i zniewolenia kobiety, mówi raczej o niewoli i zniewoleniu narodu. Wiele jest też w niej nawiązań do chrześcijańskiego mesjanizmu. Zgodnie z tą koncepcją Telihay przygotował spektakl pełen symboliki i metafor, spektakl odwołujący się do głębszych, nie tylko powierzchownych emocji, skłaniający do refleksji. Także sama scena gwałtu nie rozgrywa się dosłownie, ale ogranicza się do czytelnego przekazu, pozostawiając resztę wyobraźni widza. Piękna była scena powrotu Collatinusa, w której wyraźnie zasygnalizowane psychiczne załamanie Lukrecji przywoływało na myśl sceny szaleństwa bohaterek oper belcanta. Piękna, poruszająca – i w warstwie inscenizacyjnej, i plastycznej – była także scena finałowa.

W budowaniu klimatu spektaklu istotny udział miała scenografia i nastrojowe światła. Miejsce akcji to prosta, geometrycznie zaznaczona przestrzeń ozdobiona po bokach reprodukcją Porwania córek Leukippa Rubensa, z wielką sofą o szerokości sceny, która przesuwa się na szynach, stając się miejscem wydarzeń lub oddzielając plany akcji. Zarówno dekoracje, jak kostiumy (nowoczesne w formie, choć niezbyt jednorodne stylistycznie) utrzymane są przeważnie w biało-czerwono-zielonej kolorystyce, co ma także wymiar symboliczny, bo to przecież barwy narodowe Polski i Węgier. Były też w inscenizacji symbole trudne do odczytania. Zagadką pozostawała na przykład pierwsza scena, w której Tarkwiniusz, Collatinus i Junius rozmawiają stojąc pod trzema strumieniami wody. Okazuje się jednak, że dla Węgrów woda i deszcz to jeden z symboli rewolucji, bo październik 1956 roku był na Węgrzech wyjątkowo deszczowy…

Międzynarodowa obsada spektaklu wyłoniona została przed rokiem w drodze konkursu przeprowadzonego w pięciu uczestniczących w projekcie teatrach, który był wstępnym etapem przygotowań do festiwalu w Szegedzie. Bardzo dobrą wokalnie i obdarzoną rzadkim talentem aktorskim Lukrecją była chorwacka mezzosopranistka Janja Vuletic. Ujmując delikatną, klasyczną urodą stworzyła postać pełną godności, prawdziwą i przejmującą w każdej frazie, każdym ruchu i geście. Czołowe role męskie odtwarzali Polacy – Bartłomiej Misiuda (Tarkwiniusz) i Adam Palka (Collatinus) oraz holenderski baryton Wiard Witholt (Junius), wokalnie i aktorsko na wysokim i wyrównanym poziomie. Sopranową partię Łucji śpiewała z powodzeniem Julia Iwaszkiewicz, a mezzosopranową partię Bianki – Katarzyna Otczyk, studentka warszawskiej Akademii o oryginalnym w barwie, choć jeszcze nieco surowym głosie. Rozbudowane i wymagające pod względem wokalnym partie chóru doskonale interpretował niemiecki tenor Johannes Weiss wraz z Yang Li – chińską sopranistką, absolwentką Konserwatorium w Budapeszcie. Obydwoje stworzyli też wyraziste interpretacje aktorskie, wykorzystując ciekawy pomysł reżysera zarysowania tych postaci.

 

W drugiej obsadzie (18 października) wystąpili Mariusz Godlewski (Tarkwiniusz), Piotr Nowacki (Collatinus), Alicja Węgorzewska-Whiskerd (Lukrecja), Krzysztof Witkowski (Junius), Monika Fedyk-Klimaszewska (Bianca), Magdalena Witczak (Łucja), Katharine Jakhelln-Semb (Chór żeński) oraz – wobec choroby Ryszarda Minkiewicza – ponownie Johannes Weiss (Chór męski). Pod względem wokalnym druga obsada nie ustępowała pierwszej; niektóre głosy przyciągały uwagę oryginalnością (głęboki, pełen ekspresji mezzosopran Węgorzewskiej z doskonałym rejestrem piersiowym), inne mocą (baryton Godlewskiego i – jak zawsze niezawodny – bas Nowackiego). Pod względem kunsztu aktorskiego prymat przyznałbym jednak pierwszej obsadzie, choć różnice były niewielkie.

Orkiestrą Państwowej Opery Bałtyckiej (w kameralnym, kilkunastoosobowym składzie: instrumenty smyczkowe, pojedyncza obsada dętych, perkusja i fortepian) dyrygował José Maria Floręncio. Trudne muzycznie dzieło Brittena poprowadził pewnie i barwnie, z precyzją techniczną, uwypuklając wiele oryginalnych i pięknych miejsc, jak choćby niesamowita scena, kiedy Tarkwiniusza skrada się do sypialni Lukrecji, co opisuje Chór męski parlando na tle coraz bardziej niepokojącej perkusji albo powitanie Collinusa przez zhańbioną Lukrecję z „łkającym” obojem na tle smyczków.

Gwałt na Lukrecji ma pozostać w repertuarze Opery Bałtyckiej – warto wybrać się na ten spektakl. Zadowoleni będą miłośnicy śpiewu i amatorzy teatru, zaś miłośnicy opery zyskają dowód, że w gatunku tym – jeśli reżyser znajdzie odpowiedni pomysł – może współistnieć muzyka, słowo, teatr i plastyka, tworząc spójną i artystycznie ciekawą całość.

 Benjamin Britten Gwałt na Lukrecji. Kierownictwo muzyczne: José Maria Floręncio, reżyseria: Péter Telihay, scenografia: Robert Mencel, kostiumy: Edit Zéke, światła: Piotr Miszkiewicz. Premiera w Operze Bałtyckiej w Gdańsku 17 października 2008 r.

 

Alicja Węgorzewska w partii Lukrecji:

  1. 2004-02-08 KRAKÓW,OPERA KRAKOWSKA
  2. 2004-02-15 KRAKÓW,OPERA KRAKOWSKA
  3. 2004-04-25 KRAKÓW,OPERA KRAKOWSKA
  4. 2004-05-04 BYDGOSZCZ, OPERA NOVA
  5. 2004-05-07 KRAKÓW,OPERA KRAKOWSKA
  6. 2004-06-13 KRAKÓW,OPERA KRAKOWSKA
  7. 2004-06-14 KRAKÓW,OPERA KRAKOWSKA
  8. 2005-02-06 KRAKÓW,OPERA KRAKOWSKA
  9. 2005-02-14 KRAKÓW,OPERA KRAKOWSKA
  10. 2008-10-17 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  11. 2008-10-18 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  12. 2008-11-22 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  13. 2008-11-23 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  14. 2009-05-22 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  15. 2009-05-23 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA
  16. 2009-05-24 GDAŃSK, OPERA BAŁTYCKA

 

Share and Enjoy

  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Pinterest
  • Add to favorites
  • Email